Wpis

czwartek, 18 listopada 2010

Mel Gibson w areszcie

Czterdziestu osadzonych, niewielki stolik wypożyczony z celi, scena, a na niej jeden z najlepszych śląskich aktorów ubrany w… więzienny strój. W Areszcie Śledczym w Katowicach wystąpił Teatr Korez z wyśmienitym monodramem „Kolega Mela Gibsona”.

Monodram jest uznawany za bardzo trudną formę teatralną. Wymaga od aktora gry tak absorbującej, by mógł utrzymać pełną uwagę widza wyłącznie na sobie, przez cały spektakl. Rzecz tym trudniejsza, gdy na widowni zasiadają osoby, które z teatrem zazwyczaj nie mają nic wspólnego.

Z własnej inicjatywy

Mirosław Neinert, aktor i zarazem dyrektor katowickiej sceny Korez, sam wystąpił z inicjatywą zagrania w miejscowym areszcie. Zgodził się wystąpić za darmo. – Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, że za tymi murami żyją normalni ludzie – mówi aktor. – To, że zrobili coś złego nie znaczy, że teraz mają być całkowicie wyłączeni ze społeczeństwa. Trzeba im stwarzać okazje do uczestnictwa w kulturze, bo inaczej przemienią się w tych, za jakich najczęściej ich uważamy. A nie zawsze takimi są – dodaje.

Sam spektakl, ze względu na specyficzne miejsce prezentacji, miał swoje drugie dno. Cała akcja rozgrywa się bowiem w trakcie policyjnego przesłuchania, a bohaterem monodramu jest aktor oskarżony o napad na bank. Aktor nie byle jaki, lecz sam Feliks Rzepka – znany, ceniony, podziwiany, wielki. Przynajmniej sam tak twierdzi. Jest bowiem Rzepka narcyzem i mitomanem pierwszej kategorii. Uwielbia rozwodzić się na temat swoich scenicznych sukcesów i statystyk dotyczących rozdanych autografów, nazywanych przez niego pieszczotliwie „autosami”. Nie wstydzi się przy tym wspomnień o wykonywanych chałturach. Chociażby tej na imprezie zarządu sieci stacji paliw, gdzie aktor serwował alkohol, będąc przebranym za… dystrybutor. Ale i ta „rola”, zdaniem Feliksa Rzepki, wymagała wielkiego kunsztu, nadania odpowiedniej dramaturgii. 

Osadzeni spisali się śpiewająco

Jak spektakl został przyjęty przez osadzonych? – Reakcje były bardzo żywe, choć nie ma tu, oczywiście, porównania z „klasyczną” publicznością – mówi por. Wojciech Brzoska, wychowawca do spraw k.o. w katowickim areszcie, organizator imprezy. – Przede wszystkim osadzeni byli bardzo skupieni na spektaklu – dodaje.

Na szczególną uwagę zasługuje też moment, kiedy aresztowani zaczęli wraz z aktorem… śpiewać. Bohater monodramu wspominał swoje występy dla amerykańskiej Polonii, dzięki którym przydarzyło mu się lecieć jednym samolotem z Melem Gibsonem (stąd tytuł sztuki). W ramach chałtur za oceanem Feliks Rzepka śpiewał głównie piosenki biesiadne. Wystarczyło, by Mirosław Neinert zaintonował jedną z nich, a całą świetlicę katowickiego aresztu wypełniły słowa piosenki „O mój rozmarynie”.

Areszt Śledczy w Katowicach od pewnego czasu słynie z ciekawych wydarzeń kulturalnych. Por. Brzoska zorganizował już w nim m.in. koncerty zespołów Świetliki, Pogodno, Czesław Śpiewa oraz kilka spotkań z pisarzami. – Mam sporo kontaktów w świecie literackim, trochę w muzycznym – mówi wychowawca, który sam jest poetą, a jego książki tłumaczone były na kilka języków. – Nie mam natomiast takich znajomości w świecie teatralnym. Próbuję dopiero te ścieżki wydeptywać. Uważam, że lepiej jest przeznaczyć choć minimalne środki na tego typu wydarzenia niż np. na kolejny sprzęt sportowy. Takie występy zostają w pamięci i w rozmowach osadzonych na wiele miesięcy – kończy Brzoska.

Profesjonalnie i z poczuciem humoru

Jak na pierwszy występ teatralny, osadzeni z katowickiego aresztu lepiej trafić nie mogli. Komedia „Kolega Mela Gibsona” to spektakl, który zdobył główną nagrodę na VI Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego, a Mirosław Neinert – Złotą Maskę za rolę Feliksa Rzepki. Scenariusz, specjalnie dla Teatru Korez, napisał satyryk Tomasz Jachimek.

W świetlicy aresztu sztuka została odegrana na scenie i przy profesjonalnym oświetleniu. Znany z poczucia humoru aktor zakończył występ w swoim stylu: - Cieszę się, że mogłem tutaj zagrać. Gdybym teraz do was trafił, miałbym chyba łatwiej.

Łukasz Stec

(Tekst opublikowany w miesięczniku "Forum Penitencjarne" nr 5/2010)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
luk.tom
Czas publikacji:
czwartek, 18 listopada 2010 10:37

Polecane wpisy

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny