Wpis

sobota, 07 listopada 2009

Zapiski irlandzkie (4) – Northsiders vs. Southsiders

W ścisłym centrum Dublina znajduje się wielki billboard, na którym widnieje logo jednego z popularnych ciderów oraz hasło Are You Northcider or Southcider?”. Ładną grą słowną nawiązano tu do jednej z ważniejszej kwestii dla mieszkańców stolicy Irlandii – pochodzenia z północnej lub południowej części miasta. Jak większość dużych miast jest bowiem Dublin rozdarty na dwie części, a różnice między nimi traktowane są przez Dublińczyków jakby były co najmniej równe pochodzeniu z Północnej lub Południowej Korei.

Granica przebiega wzdłuż Liffey, niewielkiej rzeki płynącej przez centrum miasta. Pierwsze
różnice widać właśnie w centrum. Jego południowa część to przede wszystkim dostojne mury Trinity College oraz Grafton Street - urokliwy deptak przepełniony ekskluzywnymi sklepami i zakończony parkiem St. Stephan’s Green, na którego trawnikach podczas lunchu wylegują się panowie w eleganckich garniturach.


Północna część centrum od kilku lat zmienia swoje oblicze na lepsze – główna ulica, O’Connell St., nie straszy już kilogramami zalegających śmieci, a w jej głównym punkcie stanęła 120-metrowa Szpila, która jest symbolem wejścia w nowe tysiąclecie, najczęściej fotografowanym obiektem w Dublinie, a dla niektórych wielkim wyzwaniem (podczas sylwestra 2006/07 grupka rozbawionych Polaków próbowała ją przewrócić). Jednak okolicom O’Connell nadal daleko do szyku ulic oddalonych o kilkaset metrów na południe. Okolice O’Connell to nie ekskluzywne butiki, lecz bazary, kafejki internetowe i spożywczaki opanowane przez imigrantów z Chin, Polski, Indii, Rosji, Litwy, i Gruzji. Wystarczy przespacerować się kilka minut od Szpili, by znaleźć się w miejscach, które widząc, nietrudno ulec zdziwieniu, że znajduje się w jednym z najdroższych miast Europy.
A jak rzecz wygląda w dzielnicach Dublina? Najprościej byłoby odpowiedzieć – podobnie, jednak takie stwierdzenie nie do końca pokrywałoby się z rzeczywistością. Dublin, poza prostym podziałem na część północną i południową, do którego dochodzi często także nowa, zachodnia część miasta, podzielony jest na 24 obszary, których numery (Dublin 1, Dublin 2 itd.) są odpowiednikami naszych kodów pocztowych. Za synonim południowej części miasta najczęściej uchodzi Dublin 4 z dzielnicą Ballsbridge - najbardziej ekskluzywną częścią stolicy Irlandii. Ceny domów wahają się tu między milionem a pięcioma milionami euro, a za sąsiadów miewa się tu najczęściej ambasady (jest i nasza). Co ciekawe, to właśnie z tej okolicy pochodzi zwyczaj wymawiania "u" jako "o" , który rozprzestrzenił się na całe miasto, a jego kultywowanie pozwala niektórym myśleć że należą do wyższych sfer.
Na drugim biegunie znajduje się Ballymun, położony w północnej części Dublina. To jedyna
dzielnica, w której znajdują się bloki. Kilkadziesiąt lat temu zostali do nich przesiedleni
mieszkańcy, którzy zostali eksmitowani ze swoich domów. Nie trzeba być wielkim fanem gry
Sim City”, by domyśleć się do czego to doprowadziło Dziś Ballymun to siedlisko wszelkich
patologii, mieszkańcy rzadko kiedy opuszczają swój rewir”, a większość mieszkań straszy
pustkami i wybitymi szybami. Z tym miejscem również związana jest pewna ciekawostka – Tom Galvin, irlandzki dziennikarz specjalizujący się w polskiej tematyce, kiedy trafił pierwszy raz do Mińska Mazowieckiego, stwierdził, że polskie blokowisko wygląda jak cholerny Ballymun”.
Struktura Dublina jest na szczęście bardziej skomplikowana i nie każda dzielnica na południu to Ballsbridge, a na północy to Ballymun. Wystarczy wspomnieć bardzo sympatyczne i bezpieczne części północnego wybrzeża jak Clontarf czy Howth i szemrane, położone na południu Drimnagh, w którym półtora roku temu zamordowanych zostało dwóch Polaków.
Najistotniejszą rzeczą dla osób wyjeżdżających do Dublina jest jednak to, że wynajęcie
mieszkania/pokoju w dobrej dzielnicy i w dzielnicy podejrzanej” to zazwyczaj ten sam koszt. Nie ma sensu zatem łudzić się oszczędnościami i oglądać zza okna obrazki niczym z cholernego Mińska Mazowieckiego”.

(Tekst opublikoany na łamach dwutygodnika "Praca i nauka za granicą")

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
luk.tom
Czas publikacji:
sobota, 07 listopada 2009 19:11

Polecane wpisy

Kalendarz

Sierpień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny